The polish version is under preparation

KONCERTY:

       

1. Koncert John’a w Paryżu 4 marca 2001:

Niedziela, 4 marca 2001:
Koncert został planowany na godz. 17.
godz. 16 . , Przybylismy do maison de l'Inde ustawic scenę.
Przybylo dodatkowych dwoje ludzi. Tamten był dobry, ale potrzebowalismy dodatkowa pomoc i musielismy się spieszyc!; Oni byli bardzo mile widziani!
Krzesla zostaly ustawione oraz 2 stoly: jeden dla sprzedazy biletow, a drugi dla pokazania CDs, kaset, plakatow, ksiazek...
Pozniej przybyl John. Aranzowal dzwiek.
Witalem publicznosc; Polozylismy nacisk na przybycie znanych osobistosci, widzialem dzien wczesniej kto skontaktowal sie przez emails! Pragnalem cieplego pokazu i cieplej i wesolej atmosfery!
godz. 17, Zaczal się wystep . 5
Krzeslo na scenie dla John’a i drugie obok niego było przeznaczone dla tlumacza. Rozpoczalem wprowadzeniem dla publicznosci - ktora, oczywiście go znala... Ale ktos musial czyms zaczac!!! Wtedy mowilem o zawartosci wystepu.

John rozpoczal wystep.

Jak malo kiedy, publicznosc spiewala razem z nim. To cudowna publicznosc!!!!!!!

John poprosil ochotnika na scene, aby przeprowadzic medytacje. Przyszla jakas dziewczyna. John wzial swoj tamburyn i stanal przed dziewczyna. Wtedy on gral wiecej lub mniej intensywnie. Atmosfera byla głeboka!
Nagle, zgasly swiatla!!!!!!! Ale to nie spowodowalo przerwania medytacji!!!!! Kazdy wybuchl smiechem!!!!!!!!

Wówczas John zobaczyl, ze publicznosc się rozluznila wokoł przedstawienia oraz ich entuzjastyczne mowi o medytacji.
John zrobil wiec kolektywna medytacje z muzyka w tle. Poszedl przez wszystkich chakras przez srodek kolorow kwiatow; Każdemu chakra odpowiada kolor. Oczywiście, stopniowo tłumaczyłem jak John mówił!

Wtedy on skończył przez śpiewanie Maha Mantra.

John skończył i dziekowal publicznosci za tak wspaniala atmosfere!
Pod koniec pokazu zostal podany obiad.
Wówczas publicznosc miała możliwość porozmawiac bezposrednio z John’em. John wysluchiwal kazdej osoby indywidualnie i odpowiadal na jej pytania. John był bardzo przyjazny dla kazdego. Przyjazna i serdeczna atmosfera była do samego konca! Wszyscy ze soba rozmawiali; ktos wymienial adresy. Niektorzy kupili kasety, zdjecia....
godz. 21 , wieczór skończył się! Wszystko zostało pakowane.
Dostalem propozycje pojechac do swiatyni gdzie spędziłem noc. Rzeczywiście doceniłem to co widzialem; to było tak miłe dzielić się i wymieniac wrazenia o pokazie!
Mam nadzieje, ze jestes zadowolony z tej opwiesci?

                                     

                            nastepna strona          spis tresci